Dopalacze – jak działają?

O dopalaczach w Polsce zaczęło być głośno całkiem niedawno, bo w 2008 roku. Powstał wtedy pierwszy w Polsce sklep z tzw. artykułami kolekcjonerskimi. Z pozoru nie brzmiało to wcale podejrzanie. Jednak kiedy do szpitali zaczęły trafiać osoby po dopalaczach i lekarze często nie potrafili im pomóc, wzrosło zainteresowanie tym problemem.

Po co ludzie biorą dopalacze?

Określenie “dopalacz” nie ma charakteru naukowego. Oznacza ono grupę produktów złożonych z wielu ingredientów, w tym tzw. substancji psychoaktywnych, które jednak nie znajdują się na niedozwolonej liście, na której są np. narkotyki. Mają przynosić jednak efekt podobny do niektórych narkotyków: halucynacje, przypływ energii itd. I tego właśnie oczekują osoby, które sięgają po te specyfiki.

Jak dokładnie działają dopalacze?

Dopalacze - jak działają?

Działanie dopalaczy przypomina skutki zaaplikowania np. marihuany albo amfetaminy. Chodzi przede wszystkim o działanie halucynogenne oraz psychostymulujące. Młodzi mówią, że dostają po nich “kopa” lub “powera” albo doznają “odlotu”. Jako osoby żądne wrażeń, użytkownicy dopalaczy nie mogą sobie tych stanów odmówić. Problem polega jednak na tym, że jeśli ktoś po zażyciu dopalacza znajduje się w stanie zagrażającym życiu, lekarze nie są często w stanie odpowiednio mu pomóc. Dlaczego? Bo o ile od razu są w stanie zareagować na przedawkowanie i zapaść po amfetaminie, czy kokainie, tak nie znają pełnego składu wielu dopalaczy. Nie wiedzą np., jaka substancja psychoaktywna została w danym produkcie zastosowana i w jakim stężeniu. Problem dotyczy zwłaszcza nowych dopalaczy, których skład nie jest jeszcze powszechnie znany.

Dlatego właśnie dopalacze są tak niebezpieczne i leczenie uzależnienia od dopalaczy stało się jednym z największych problemów w kwestii uzależnień. Rozpoznanie takiego uzależnienia bywa trudniejsze, niż w przypadku narkotyków. Dlaczego? Bo część objawów przypomina wprawdzie skutki zażycia narkotyku, ale inne są już nietypowe. Dlatego właśnie jeśli chodzi o uzależnienie od dopalaczy leczenie jest bardzo wymagające i powinno się rozpocząć jak najwcześniej.

Gdzie szukać pomocy?

Straszne jest to, że to dopalaczy miewają łatwy kontakt nawet dzieci – łatwiejszy, niż do narkotyków. Sprzedawcy czują się bezkarni – w końcu “nie handlują niczym zakazanym”. Efekt? Zniszczone zdrowie fizyczne i psychiczne ludzi w różnym wieku. Inni – np. pod wpływem halucynacji po zażyciu dopalacza – wyskakują przez okno albo ranią inne osoby niebezpiecznymi przedmiotami. Jeśli więc zachodzi jakiekolwiek podejrzenie, że dana osoba zażywa dopalacze, warto od razu podjąć działania mające na celu wyleczenie jej z uzależnienia. Na szczęście są już dostępne terapie odwykowe, także pod kątem dopalaczy. Leczenie – tak jak i w przypadku narkotyków zaczyna się zawsze od odstawienia tych produktów oraz – dość często – od detoksykacji.

Jednak – podobnie jak przy narkotykach – wymaga to mnóstwo samozaparcia ze strony osoby uzależnionej oraz pomocy, zarówno ze strony najbliższych, jak i specjalistów. Pomoc tych ostatnich zapewnia każdy profesjonalny ośrodek terapii.

Walka z dopalaczami to wyzwanie

Dopalacze występują pod różnymi postaciami. To np. susze i kadzidełka roślinne, kolorowe tabletki, a nawet niewielkie znaczki do lizania. Osoba, która nic nie wie o dopalaczach, może nawet nie wiedzieć, że “kolorowe cukierki’ znalezione u członka rodziny to coś groźnego. A to, co kolorowe, przyciąga uwagę dzieci i nieszczęście gotowe. Już wielokrotnie właśnie to przypadkowe przedawkowanie dopalaczy staje się przyczyną tragedii. Osoba uzależniona – tak jak w przypadku narkotyków, czy alkoholu – neguje swoje uzależnienie lub twierdzi, że wszystko ma pod kontrolą. Może sama przestać stosować dopalacze w dowolnym momencie, ale nie chce. To jeden z objawów silnego uzależnienia. Na tym etapie osoba uzależniona już sama sobie nie poradzi, bo nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji, nie myśli racjonalnie.

Wsparcie specjalistyczne jest nieodzowne

Gdyby tak łatwo można było sobie poradzić z jakimkolwiek uzależnieniem, nie istniałyby ośrodki dla osób uzależnionych. A jednak jest ich coraz więcej, bo i zapotrzebowanie na takie miejsca niestety rośnie. Na wolne miejsce czeka się czasem bardzo długo, co stanowi problem dla samej osoby uzależnionej, jak i jej najbliższych. Każdy kolejny dzień bez leczenia to ryzyko przedawkowania, uszkodzenia mózgu, zatrucia lub spowodowania wypadku pod wpływem halucynacji po zażyciu dopalacza.

Czy da się przyspieszyć przyjęcie uzależnionego pod opiekę specjalistów? Czasem jedynym rozwiązaniem jest prywatny ośrodek leczenia uzależnień. Cena miesięcznego pobytu w takim ośrodku to zwykle kilka tysięcy złotych, a nie wiadomo, ile w danym przypadku będzie trwałą terapia, aby zwiększyć szanse na sukces. Trzeba jednak przyznać, że szansa na szybsze wyleczenie jest warta takich pieniędzy. Terapia osoby uzależnionej od dopalaczy jest zazwyczaj trudna i wymagająca działań nawet kilku specjalistów. Stąd taka cena miesięcznego pobytu.

Mówi się, że lepiej zapobiegać, niż leczyć. To prawda; jednak kiedy mleko już się rozlało, proszenie o pomoc nie jest żadną ujmą, a wręcz przeciwnie.